czwartek, 16 lutego 2017

Uwagi dot. podziału łowiecko-administracyjnego południowo-zachodniej części kraju

W grudniu bieżącego roku obchodzić będziemy dwudziestolecie istnienia skodyfikowanego podziału polskich lasów na krainy łowieckie, a tym samym funkcjonowania oficjalnych ram geograficznych, spajających myśliwską brać w poszczególnych częściach kraju. Taki model jest, rzecz jasna, jako rozwiązanie samo w sobie, posunięciem trafnym zarówno z ekonomicznego punktu widzenia, jak i wzmacniania esprit d'équipe hubertowskich chorągwi w poszczególnych dzielnicach. Nie zwalnia to jednak z potrzeby zachowania krytycznego podejścia w stosunku do zakreślonych na mapach NRŁ granic tychże terenów. Jako skromny przyczynek do dyskusji, zwrócę uwagę na Polskę południowo-zachodnią.

Otóż nie znajduję jakiejkolwiek naukowej przesłanki, by tereny administrowane przez Opolską ORŁ włączać w obręb Sudeckiej Krainy Łowieckiej. Oczywiście, formalnie taki stan rzeczy utrzymuje się od dwóch dekad, nie ma on jednak wiele wspólnego z rzeczywistością fizjograficzną i ideą, przyświecającą powołaniu wyższej jednostki organizacyjno-przyrodniczej, która powinna zapewniać usprawnienie w kierowaniu gospodarką leśną, przy uwzględnieniu realiów siedliskowych, nie zaś komfortu pracowników ORŁ-ów.

Obwody na terenie Dyrekcji Opolskiej należy połączone z górnośląskimi, a być może nawet i z Wrocławską ORŁ, by utworzyć z nich Śląską Krainę Łowiecką, której granice rozciągałyby się od ujścia Bobru na północnym zachodzie po odcinek autostrady A4 Krzyżowa–Wrocław–Tychy na południu (wszystko na północ od tej szosy dla Śląskiej KŁ). Delimitację wschodniej granicy Śląskiej KŁ można by przeprowadzić z uwzględnieniem zachodniej granicy woj. Małopolskiego, a północną oprzeć mniej więcej o stosowny fragment przedwojennej granicy polsko-niemieckiej.

Mam pełną świadomość wynikłych z takiej reorganizacji trudności, początkowych kosztów finansowych i ogólnego zamieszania, tym niemniej zakreślone w ten sposób terytoria krain Sudeckiej i Śląskiej zawarłyby w swych ramach geograficznych obszary w miarę jednolite przyrodniczo, pośrednio wpływając też zapewne na zwiększoną specjalizację kół Sudetów i Przedgórza Sudeckiego, którą to zauważam od kilkunastu lat. W zwartych górzystych i podgórskich terenach powinno się wprowadzić szeroki plan reintrodukcji głuszca cietrzewia i jarząbka, a w dalszej kolejności także rysia (ponownie bytuje już w kilku punktach Izerów). Należałoby również rozwinąć na szeroką skalę hodowlę muflona, co jest przedsięwzięciem wykonalnym. Zakładam, że w zmodyfikowanych granicach, na terenie Sudeckiej KŁ samych tylko dzików pozyskiwałoby się w sezonie od 8000 do 12000, a zatem więcej niż w Małopolsce, a porównywalnie do Kielecczyzny.

SUMMARY
This text is a short form of criticism of an administrative division of hunting grounds in south-west part of Poland. In this year we celebrate 20. anniversaries of current division. 

wtorek, 14 lutego 2017

Nowy serial o Trockim

W Meksyku pod koniec stycznia br. rozpoczęto zdjęcia do serialu poświęconego ostatnim latom życia Trockiego. W założeniu ma się na ów obraz składać osiem odcinków. Jakkolwiek nie znoszę dzisiejszej kinematografii (rosyjska nie stanowi tu żadnego wyjątku), tym razem z zaciekawieniem poczekam na emisję. Obecnie data premiery nie jest jeszcze znana.

Żywię – zapewne naiwną – nadzieję, że nie otrzymamy trockistowsko-hipisowskiego materiału agitacyjnego, tylko w miarę interesujący film.

http://www.kinomania.ru/news/55353/